Z pięknym mechanizmem.
Wskazówki fluoroscencyjne to raczej domena nobliwych zegarków. Mówi się nawet: "szwajcarskie wskazówki fluoroscencyjne".
Odpowiedz do tematu
:
:
A czemu automat jest gorszy od ręcznie nakręcanego? Wydawało mi się, że jest wręcz odwrotnie, wszak przy automacie nie trzeba pilnować żeby zegarek był zawsze nakręcony - wystarczy po prostu go nosić, a reszta zrobi się sama.
ALAMO napisał/a: |
Jeśli już musisz mieć szkieletora - to raczej ręcznie nakręcany niż automat. |
A czemu automat jest gorszy od ręcznie nakręcanego? Wydawało mi się, że jest wręcz odwrotnie, wszak przy automacie nie trzeba pilnować żeby zegarek był zawsze nakręcony - wystarczy po prostu go nosić, a reszta zrobi się sama.
:
Chyba dlatego, że jak masz szkieletora automat, to ci wahnik pół piękna przysłania, a jak mechaniczny to piękno na przestrzał
G. Gerlach - polskie zegarki
Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
:
Nie tylko.
Te wynalazki rózne mają mechanizmy automatyczne wyjątkowo marnej jakości. Przy ręcznm naciągu - to będzie standardowy wrrk, lub wręcz asiaunitas, w przypadku Tao.
Te wynalazki rózne mają mechanizmy automatyczne wyjątkowo marnej jakości. Przy ręcznm naciągu - to będzie standardowy wrrk, lub wręcz asiaunitas, w przypadku Tao.
:
Ot i mądrego warto posłuchać
G. Gerlach - polskie zegarki
Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
:
Dla mnie na razie brak modeli bo nie widzę datownika. Nadal pozostaję szczerze zakochany w tym z MillionSmartEnterprise kolegi damiance
:
meras: Ty też szukasz jakiegoś skeletona? O jakim zegarku z Million Smart Enterprise mówisz? Czy mógłbyś wrzucić zdjęcie?
:
Ostatnio zmieniony przez Antoni Patek 2010-12-07, 21:24, w całości zmieniany 1 raz
Całkiem ciekawy. Do zalet z pewnością zaliczyłbym bransoletę, bo jednak większość skeletonów jest na pasku, a także obecność cyferblatu. Szkoda jednak, że ten cyferblat ma cyfry rzymskie, a nie arabskie, no i jest dosyć wielki - przesłania dużą część mechanizmu przez co IMO trochę mało jest "skeletona w skeletonie". Ale ogólnie podoba mi się.
A jak jest z jakością zegarków tej firmy? Czy to podoba półka co Goer, Winner. itp., czy raczej bliżej im do Homarów i Tao?
A jak jest z jakością zegarków tej firmy? Czy to podoba półka co Goer, Winner. itp., czy raczej bliżej im do Homarów i Tao?
Ostatnio zmieniony przez Antoni Patek 2010-12-07, 21:24, w całości zmieniany 1 raz
:
Raczej powiedziałbym że przewyższają Tao.
:
Tymi zegarkami z MSE nie ma co sobie zawracać głowy, bo najwyraźniej ich oferta nie jest skierowana do indywidualnych klientów. Właściwie to sam dokładnie nie wiem na jakich zasadach odbywa się działalność tej firmy. Większość ich zegarków w katalogu nie ma nawet ceny. Trzeba wypełniać jakieś formularze, negocjować warunki, podawać ilości, itp. Na jednej z polskich stronek wyczytałem, że MOQ wynosi 20 sztuk, więc najprawdopodobniej chodzi o jakąś produkcję na zamówienie dla hurtowników, którzy potem sprzedają to na rynkach detalicznych pod nazwami jakie im pasują.
:
Odkopuję, bo znowu wzięło mnie na skeletony. Co w takim razie polecacie? Mój max. budżet to 300 zł. Marka obojętna, może być chiński, ruski, europejski, peruwiański - bez różnicy, byle nie rozleciał się po roku. Przede wszystkim ma się ładnie prezentować, posiadać wskazówkę sekundową i cyfry wokół tarczy.
:
Prezentowany wyżej Tao jest świetny (wiem, bo mam), ale znacząco ponad budżet...
Dziewczyny lubią brąz zapraszają
:
Odpowiedz do tematu
Na pewno nie bierz Tao a'la Maurycy - wiem, bo mam