Pies czy kot?: kot Pomógł: 4 razy Wiek: 42 Dołączył: 21 Wrz 2010 Posty: 1682 Skąd: Warszawa
#1 Wysłany: 2011-03-30, 20:42 Jaki zegarek dla Dziecka?
Pany!
Postanowiłem założyć ten watek bo mimo że mamy wspaniały temat -o moim pierwszym zegarku, to w mojej rodzinie nadchodzi czas że chłopiec w wieku przedszkolnym ma obiecany zegarek. Ojciec jego jeszcze się wstrzymuje i zapewne dopiero na dzień dziecka coś kupi.
Zastanawiając się nad poradą trochę zgłupiałem przyznam szczerze, bo co innego dorosłemu powiedzieć czym jest kwarc, mechanik, automat, zegarek pod garnitur czy casual itd, a co innego dla dziecka.
Może macie jakieś doświadczenia z własnymi pociechami, lub coś poradzicie?
Zakładam że:
Na pierwszym miejscu stawiamy w miarę długi czas życia (czyli że nie rozwali go na rowerze w 5 min. ani z kimś się tłukąc).
Jednak owa jakość nie będzie oznaczała zaporowej ceny (wiem możemy od razu wskazać np. Baby G i z głowy, ale może jest jakaś alternatywa).
No i Fun Factor - to są dzieciaki, fascynacje wiecie carsy, zygzak McQuen, smoki, piraci i takie tam. - może jakieś świecenie (wiem nie idzie w parze z długowiecznością)
Oczywiście na drugim biegunie mamy wprowadzanie młodego człowieka we "właściwy" sposób w świat czasomierzy, przedstawienie mu czym jest "dusza" w zegarku, że jest przyjacielem, że się o niego dba, nakręca itp. Niestety nie wiem czy to chwyci i czy nie trzeba do tego w naturalny sposób dorosnąć lub mieć wzorce np. w postaci Ojca z takim zegarkiem.
Będę wdzięczny za opinie, podpowiedzi lub jakieś linki.
Ostatnio zmieniony przez pomyslownik 2011-04-02, 00:48, w całości zmieniany 2 razy
Pies czy kot?: kot Pomógł: 4 razy Wiek: 42 Dołączył: 21 Wrz 2010 Posty: 1682 Skąd: Warszawa
#3 Wysłany: 2011-03-30, 21:38
Tak to by pasowało do opcji klasycznej, tylko mam jakieś takie przeczucie że dzieci to nie mają wyczucia w paluszkach i łatwo mogą albo zerwać sprężynę albo gwint w koronce - do tego trzeba minimum precyzji - a jak wiadomo jak dzieci mają fun to chcą go mieć cały czas więc nowa zabawkę męczą cały czas.
A może z powodów poznawczych jakiś dual time - żeby uczyć odczytu ze wskazówek i mieć jednocześnie wyświetlacz?
Pomógł: 21 razy Dołączył: 27 Wrz 2010 Posty: 4180 Skąd: mam wiedziec?
#4 Wysłany: 2011-03-30, 21:41 Re: Jaki zegarek dla Dziecka?
Moj synek 1 klasa SP - kupilem u nas na bazarku od Rangera timexa expedition indiglo w wersji unisex takiej - 38mm i synkowi spodobal sie bardzo, szczegolnie indiglo. Dobrze lezy mu na reku, mimo, ze jest szczupak. Militarny wyglad, kolor ciemno zielony, podswietlenie calej tarczy i przede wszystkim wskazowki - latwiej mu ogarnac "czas" calego dnia jak moze wyliczyc co bedzie za ile, liczac godziny na tarczy. Elektronik daje gotowy czas, ale wyliczenie za ile bedzie koniec lekcji, czy zajecia dodatkowe musialy by byc w glowie a tu jeszcze brakuje tej specyficznej wyobrazni.
Co do wytrzymalosci - jakis baby-G bedzie na pewno odpowiedni /ja nie znalazlem co prawda wersji dla prawdziwego "faceta" - wszystko jakies takie "babskie", a jak cos w odpowiednim kolorze to bez wskazowek.
Zalozenie bylo jednak min 100m WR zeby w lato mogl rowniez wejsc do wody, ew solidnie zamoczyc w lazience przy myciu itd.
Zegarek byl kupiony w stanie niemal idealnym, obecnie po miesiacu z gorka, zlapal kilka rys, jedna glebsza na szkielku, ale mysle, ze da rade przez dluzszy czas.
Pasek zmienilem na velcro rzepowy bo jest najszybszy w zakladaniu i "nie ucieka" sprzaczka
Ogolnie w tym wieku podchodzilbym bez zadnego zadecia do tematu. Zegarek po 1-2 miesiacach bedzie porysowany, jesli bedzie rzeczywiscie noszony czesto a dzieciak jest "zywy". Mechaniki do nakrecania dla przedszkolaka....??? Dla mnie nieporozumienie.... no ale moze chlopak tak zapatrzony w tate, ze bardzo by tak chcial krecic... pyytanie czy zapalu do nakrecania starczy na tydzien czy jednak az na dwa Do tego lekkie G-baby czy taki timex sa plastikowe a przez to dobrze tlumia upadki, mocne uderzenia itd a tego zegarku nie bedzie brakowalo oj nie
Wszystkie fajne kwarcyki wskazowkowe np. lego mialy WR 30-50m co pogrzebalo temat, bo to akurat dla nas wazne - w lato czesto jezdzimy nad wode.
Pies czy kot?: pies Pomógł: 8 razy Wiek: 49 Dołączył: 15 Paź 2010 Posty: 1675 Skąd: *Miasto know-how
#5 Wysłany: 2011-03-30, 21:49
A może coś takiego ? Zegarek naprawdę bardzo odporny , wodoszczelny z ciekawym podświetlaniem - w pełnej gamie kolorów ..
Mój berbeć zaczynał od takiego .. No i cena w granicach 50-60 zł , nie jest na pewno zaporową
_________________ "Żyj pasją, a spełnisz marzenia"
Pies czy kot?: pies Pomógł: 7 razy Wiek: 31 Dołączył: 19 Mar 2010 Posty: 5768 Skąd: ta Pani tutaj?
#8 Wysłany: 2011-03-30, 22:18
Pomyslownik - trzy letnia cora znajomych zawsze "naprawia zegarki wujka" (nakreca) jak przyjezdza.
Zaczelo sie od tego,ze dalem jej do ponoszenia jakis tam zegarek i nakrecalem.od tamtego czasu mam najlepszy rotomat na swiecie
_________________ "Let's plot log against log. It's a physicist's favourite plot, since everything looks straight... "
Ostatnio zmieniony przez Janek 2011-03-30, 22:18, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 21 razy Dołączył: 27 Wrz 2010 Posty: 4180 Skąd: mam wiedziec?
#9 Wysłany: 2011-03-30, 22:20
pomyslownik napisał/a:
Elix - fakt, niektóre z tych Xonixó'w mają nawet fajny design np. takie:
2-jeczka fajna bardzo, ale oba maja po 43mm... dla przedszkolaka/1 klasisty.... chyba niekoniecznie. Max 38mm i to chlopak musi byc dosc wyrosniety jak na swoj wiek.
Pies czy kot?: pies Pomógł: 1 raz Wiek: 55 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 1929 Skąd: Warszawa
#12 Wysłany: 2011-03-30, 23:38
Nie róbcie z dziecka na siłe starszego pana. Mechaniczny zegarek... nakręcany... jeszcze pewnie w stylu Worldmastera ''w spadku po dziadku''. Po 3 dniach najdalej pójdzie w kąt. I na nic sie zda tłumaczenie o duszy, o precyzji, i inne dyrdymały. Mój syn ma lat 13 i w ogóle zegarka nie nosi. Bo mu nie potrzebny. A ma 3. Pierwszy to był aluminiowy Timex Expedition. Jak miał z 8 lat dostał. Nosił go z miesiąc może, pobijał, pokaleczył. Potem upolowałem juz dziś rzadko spotykany Timex Reef Gear, nurek 200 m, w stali. 40 mm, ale kawał zegarka. Nosił pare dni, a potem tylko w wakacje nad morze, gdy mu przypomniałem żeby wziął. 3 ci to Sharp a'la G-Shock. O dziwo tez nie do zdarcia. Wszystkie leża sobie w szufladzie. W zegarkach jest całkiem kumaty, przegląda ze mna fora, ale nie nosi, bo mu nie pasi i tyle.
Więc jak chcecie wydac kasę, to kupcie mu jakąś wypasioną konsole do gier, a zegarek do tego za tyle, ile zostanie z zakładanego budżetu
maciek [Usunięty]
#13 Wysłany: 2011-03-31, 06:29
chłopcu w wieku przedszkolnym to potrzebna jest piłka i rower, a nie zegarek.
Pies czy kot?: kot Pomógł: 4 razy Wiek: 42 Dołączył: 21 Wrz 2010 Posty: 1682 Skąd: Warszawa
#14 Wysłany: 2011-03-31, 07:07
Korba, Matyr zgadzam się z Wami, tylko nie prowadzę tu dyskusji bo jakiemuś "tatusiowi" się zachciało "synka" uszczęśliwić zegarkiem, tylko chłopak go męczy od długiego czasu, powołuje się na mnie (wujkiem jego jestem ni i zbieram zegarki ) - o czym nie wiedziałem i bardzo bardzo chce mieć zegarek, wiadomo coś w granicach 50 - 60 zł max. na początek. Mechanik jak dorośnie i sam wybierze, nic na siłę to oczywiste.
Pies czy kot?: kot
Dołączył: 29 Mar 2010 Posty: 846
#15 Wysłany: 2011-03-31, 07:19
Ja proponuje xonixa. Moja trójka ma przeróżne zegarki, ale dla córy najmłodszej kupiłem xonixa i jest zachwycona. Wybór kolorów , wodoszczelny (testowany na 6m ) na 100m i tanio. Jakość wykonania jest bardzo dobra. Te dziecięce g-shocki wyglądają dokładnie tak samo. Taki zegarek jest przede wszystkim lekki i dopasowany rozmiarem do dziecięcej ręki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach